Wiesz, śniłam dziś o Tobie
Choć sny od dawna były mi obce
Lecz Ty i tak przyszłaś do mnie
I przez chwilę znów byłaś obok
Wiesz, gdy się obudziłam
Przez moment byłam tak rozbita
Walczyłam by te senne obrazy
Nie umknęły mi kompletnie
Wiesz, prawie Ci o tym napisałam
Choć to przecież takie głupie
Powstrzymała mnie jednak myśl, że…
To nie w moich snach chcesz się pojawiać
Wiesz, to nie było nic zdrożnego
Lecz serce moje pobudziło
Cały dzień o tym myślałam
Wróciły uczucia, tak dawno zepchnięte
Wiesz, śniłam dziś o Nas
Choć MY tylko w mojej wyobraźni
Tak po prostu mnie przytuliłaś
I wtulone w siebie trwałyśmy
Wiesz, czułam wtedy spokój
Mimo iż serce mocniej zabiło
Zniknął jednak razem z nocą
Rozpływając wraz z Twoim obrazem