Bo gdy stanę przed Tobą bezbronna
I poddam się cała Twoim decyzjom
Czy chociaż raz głos Twój zadrży
Gdy zniszczysz wszystko tym jednym zdaniem
Gdy całą nadzieję, pragnienia, marzenia
Które niezmiennie się we mnie kłębią
Zdepczesz, odchodząc po raz kolejny
A w chwili gdy znajdziesz kogoś nowego
Czy w Twojej głowie, chociaż na chwilę
Pojawi się mały cień zrozumienia
Dla burzy uczuć, którą to wzbudzi
Dla myśli ciemnych, dla tych, co męczą
Które sprawiają, że ciągle spadam
I dalej się łudzę, i dalej błądzę
I nie wiem, kim jestem, i nie wiem, co robię
Chcę się już poddać, czy ktoś mi pomoże?
Zapomnieć o tym, co nas łączyło…
Czy to dla Ciebie cokolwiek znaczyło?