Przyjdź do mnie we śnie
I usiądź obok
Nie musisz robić nic
Po prostu spójrz
Spójrz na mnie tak
Jak kiedyś to robiłaś
Gdy tylko to wystarczyło
By pobudzić nas obie
Spójrz na mnie tak
Bo jestem uśpiona
Odkąd Twoje ramiona
Nie są już moje
Nic więcej nie chcę
Tego więcej się boję
Bo samo spojrzenie
Zrobić może wiele
A dotyk… Twój dotyk
O mój Aniele
Coś z nieba zstąpił
By mnie rozbudzić
Zniszczy mnie wnet
Spali na popiół
Puszczą te tamy, które wstrzymują
Wszystko to, co teraz uśpione
Dlatego proszę, gdy przyjdziesz w nocy
Usiądź obok, nie zbliżaj się bardziej
Spójrz tylko na mnie
I odejdź potem
O nic więcej Cię już nie proszę